Ponieważ do Woronicza zbliża się śmierć z kosą albo mówiąc bardziej oficjalnie, "w parlamencie rozpoczęły się prace nad kolejną nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji", Andrzej Urbański zaczął w panice udowadniać, że jest bezstronnym i apolitycznym prezesem TVP SA. Dlatego postanowił zatrudnić Tomasza Lisa. Za każdą cenę, dosłownie - pisze felietonista DZIENNIKA, Cezary Michalski.
Zwołanie na najbliższy poniedziałek Rady Gabinetowej przez prezydenta jest z jego strony ruchem co najmniej zaskakującym. Owszem, czas już najwyższy, by zwołać na przykład Radę Bezpieczeństwa Narodowego i rozpocząć poważne rozmowy na temat tarczy antyrakietowej, ale zbieranie Rady Gabinetowej dlatego, że tak sobie życzy Ogólnopolski Związek Lekarzy, jest co najmniej zaskakujące - pisze w DZIENNIKU publicystka Radia Zet, Monika Olejnik.
Ponoć herbata, do której nie dosypano cukru, od samego mieszania nie staje się słodka. Być może, ale nikt jeszcze nie próbował mieszania jej przez dwudziestu chłopa (i kilka babek). A my tak - pisze w DZIENNIKU Robert Mazurek.
Odpowiedzialność Polaków za Holocaust polegała na społecznym przyzwoleniu na tę zbrodnię - twierdzi w wywiadzie dla DZIENNIKA historyk Jan Tomasz Gross. "Trzeba to jednak uznać i zostawić za sobą jako trudny moment upadku" -uważa autor kontrowersyjnej książki "Strach".