Nie mają prawa mówić, że coś jest za darmo: Reklamodawcy nie mogą już wciskać kitu "Pożyczka w dwie minuty", "telefon za darmo", "smukła sylwetka po tygodniu" - takich obietnicami nie... >>
Wiadome niusy
2007-09-29
SygnalyDnia / Paweł Poncyljusz o prawdopodobnym powodzie przecieku ws. akcji CBA w resorcie rolnictwa
Powodem przecieku o akcji CBA w resorcie rolnictwa mógł być debiut giełdowy Petrolinvestu, najważniejszego przedsięwzięcia Ryszarda Krauzego - twierdzi "Dziennik". Gazeta pisze, że widok zakutego w kajdanki Andrzeja Leppera wywołałby gigantyczny kryzys rządowy, a giełda kryzysów nie lubi. Dlatego - jak pisze "Dziennik" - Krauze mógł ostrzec szefa Samoobrony o akcji w ministerstwie rolnictwa. Wiceminister gospodarki Paweł Poncyljusz nie wyklucza prawdziwości takiej wersji zdarzeń. Polityk, który był gościem "Sygnałów Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia, zaznaczył jednak, że sprawa jest skomplikowana, a on sam nie chce "knuć spiskowych teorii dziejów". Jednak - jak podkreślił - wcześniejsze doniesienia o wsparciu Krauzego dla polityków Samoobrony Danuty Hojarskiej i Lecha Woszczerowicza, składają się w pewną całość. Pytany o stosunek Krauzego do Andrzeja Leppera, Paweł Poncyljusz powiedział, że z punktu widzenia biznesmena, wolałby "mieć na krótkim łączu wicepremiera, niż go nie mieć".
Przywódca SLD, wicemarszałek Sejmu Wojciech Olejniczak zarzucił PiS-owi, że nie zgodził się na zmianę konstytucji, uniemożliwiającą przestępcom kandydowanie do Sejmu. Olejniczak skomentował w ten sposób informacje, że posłanka Samoobrony Renata Beger kupowała podpisy na listach wyborczych. "Wstyd, wstyd po prostu", powiedział Olejniczak w "Sygnałach Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia. Wyraził przy tym nadzieję, że Beger nie zostanie wybrana do Sejmu. Olejniczak dodał, że dziennikarze powinni zdecydowanie potępiać takie osoby, jak posłanka Samoobrony. Polityk Sojuszu Lewicy Demokratycznej skrytkował też minister spraw zagranicznych Annę Fotygę. Olejniczak powiedział, że polska dyplomacja nie powinna proponować ustępstw w sprawie Traktatu Europejskiego w zamian za wysokie stanowiska w Unii. LiD chce objąć pomocą socjalną ludzi ze wszystkich grup społecznych - zapowiedział lider Sojuszu Lewicy Demokratycznej Wojciech Olejniczak. Wyjaśnił on, że przyjęte ostatnio ulgi na dzieci otrzymają tylko ci, którzy płacą podatek PIT, co wyłącza z ulg między innymi rolników. Wojciech Olejniczak powiedział, że LiD jest za utrzymaniem wszystkich podatków na obecnym poziomie, a także za wprowadzeniem euro przy utrzymaniu osłon socjalnych dla najuboższych. Polityk SLD dodał, że LiD utrzyma coroczną waloryzację rent i emerytur.
Kazimierz Michał Ujazdowski z PiS jest zaskoczony postawą posłanki Renaty Beger. Minister kultury powiedział w Sygnałach Dnia w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że bulwersuje go bezwzględność, z jaką posłanka Samoobrony domagała się od swojej współpracowniczki zebrania podpisów. "Gazeta Wyborcza" napisała dziś, że Renata Beger kupowała podpisy na listach wyborczych. Według dziennika początkowo oferowała zlotówkę za każdy, następnie podwyższyła stawkę do 3 złotych. Dziennikarze nagrali Renatę Beger, jak rozmawia z kobietą oferującą fałszywe podpisy. Mimo to posłanka Samoobrony zaprzecza oskarżeniom. Kazimierz Michał Ujazdowski przypomniał, że posłowie chcieli wprowadzić do konsytucji zapis, by osoby skazane prawomocnymi wyrokami nie mogły kandydować do Sejmu, jednak w wyniku politycznych sporów sprawa ta została odłożona. Wyraził nadzieję, że posłowie wrócą do pomysłu na początku kadencji nowego parlamentu. Minister Ujazdowski odniósł się też do zapowiadanej debaty między Aleksandrem Kwaśniewskim a Jarosławem Kaczyńskim. Jego zdaniem takie konfrontacje nie są niczym niezwykłym w czasie kampanii wyborczej - zwłaszcza, gdy pojawiają się dwie wyraziste koncepcje ustrojowe i polityczne. Poseł wyraził nadzieję, że spór między liderami będzie dotyczył głównie teraźniejszości, a nie przeszłości.
Radziecka agresja z 17 września, mord katyński i stosunek Stalina do Powstania Warszawskiego to wydarzenia szczególnie drażliwe w historii stosunków polsko-rosyjskich - uważa profesor Jerzy Eisler. Historyk przypomniał w "Sygnałach Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że jeszcze pod koniec 1989 roku cenzura pilnowała, by prawda o tych wydarzeniach nie pojawiała się w polskiej prasie. "To były sprawy najtajniejsze z tajnych" - powiedział Jerzy Eisler. Historyk uważa, że wkroczenie Armii Czerwonej przyspieszyło i przesądziło o klęsce Polski we wrześniu 1939 roku. Podkreślił jednak, że 17 września polska armia była już pobita i nawet bez udziału Sowietów Niemcy dokonaliby dzieła. Decyzja Stalina wynikła z tajnego porozumienia między III Rzeszą a ZSRR, a władze w Moskwie jedynie czekały na odpowiedni moment - uważa historyk. "Sowieci chcieli zjeść jak najwięcej, jak najmniej się wysilając" - powiedział. Jerzy Eisler przypomniał o następstwach radzieckiej agresji z 1939 roku. Pod sowiecką okupacją znalazło się około 250 tysięcy żołnierzy i oficerów. Część z nich komuniści próbowali wykorzystać do realizacji swojej polityki, pozostałych skazano na śmierć. Wiosną 1940 roku rozpoczęły się masowe egzekucje polskich oficerów w Katyniu.